Laura spojrzała na niego. .
- Tom...? - To była ciocia Eileen, młodsza siostra jego ojca. - Posłuchaj, tylko się nie denerwuj.... Po chwili podniósł się wolno i znowu ruszył w stronę stodoły. Otworzył drzwi zbite z desek i zanurzył się w chłodną ciemność wnętrza. Każdy krok wzbijał w powietrze mały obłok – klepisko już dawno pokryło się grubą warstwą pyłu.. 106. Jego wściekłość wypełnia kuchnię i uderza w ich umysły jak fale o plażę.. ¦¦¦.*¦..