Thorne spotkał w swoim życiu zbyt wielu takich ludzi. I stale ich przybywało. .

- To prawda, ale.... – Rozumiem – powiedziała cicho Karen.. Krew dotarła do CDC w szklanych probówkach, umieszczo­nych w pudełku wyłożonym suchym lodem. Probówki stłukły się w drodze i kiedy wirusolog z CDC, Patricia Webb — ów­czesna żona Johnsona — otworzyła pudełko, stwierdziła, że jego wnętrze jest pokryte krwią, czarną i lepką jak turecka kawa. Patricia włożyła gumowe rękawiczki, lecz nie zachowywała. - Ten raz bywa gladiatorem - objaśniał dalej Popielski - a gdy się gladiator opatrzy widzom, zamienia się w King Konga. W tej drugiej roli staje się również pożeraczem żywych węży. Za dodatkowym honorarium zeżre na twoich oczach żywą żmiję lub połknie całego zaskrońca! Patrz tylko na to. - Wskazał leżące wokół płaty wężowej skóry, po których ślizgały się białe larwy. - A teraz zobaczysz najgorsze. I pamiętaj o tym, że trzymam cię na muszce. Jeden fałszywy ruch i kulejesz do końca życia.. - Stoisz po złej stronie siatki, James. Piłka jest na korcie. Po mojej stronie ma się mnóstwo czasu. Nic oprócz czasu. Nie mogę marnować moich atutów. Ciesz się, że nie żądam przeniesienia. Nie jestem pazerny, James. Mam proste potrzeby. Zupełnie elementarne... Kilka rozmów telefonicznych. To jest coś, co mógłbyś mi załatwić. Porozmawiamy jeszcze. Wiesz, gdzie mnie szukać. Strażnik! - krzyknął.. Prawie ramię w ramię, on po lewej, ona po prawej stronie. Nie. Mogła się nadziwić, że żałosny los biednego, nikomu nieznanego włóczęgi.